Dodany:05.02.2012 Pewna bogobojna rodzina żyła sobie spokojnie gdzieś na środkowym wschodzie Ameryki. Nic nie mogło zmienić trybu ich życia. Az do momentu pojawienia się jednego gościa z piekła rodem, który wywrócił chatę do góry nogami. Tym zawodnikiem był student z Los Angeles imieniem Crawl ( Pauzy Shore). Facet, jakich tam tysiące, tzn, zdrowo szajbnięty., lecz w swoim środowisku naturalnym. Jednak dla rodziny Wagnerów, żywcem wyjętej z Przemineło z Wiatrem zachowanie, słownictwo, a nawet strój przybysza,