Dodany:09.02.2012 W 1999 roku francuski profesor François Bizot otrzymał zaskakujący telefon z Kambodży. Dzwonił amerykański dziennikarz, który miał do zakomunikowania cenionemu antropologowi zadziwiającą wiadomość. O spotkanie z Bizotem zabiegał jeden z krwawych przywódców Czerwonych Khmerów, który przed 21 laty więził Francuza.
François Bizot pracował we francuskiej szkole w Kambodży, gdy w 1971 roku został uprowadzony przez Czerwonych Khmerów. Pod zarzutem współpracy z CIA, przetrzymywany był w niewoli przez trzy miesiące i większość czasu przywiązany do drzewa. Jego oprawcami byli ludzie niesławnego Doucha, komendanta największego kompleksu więziennego w azjatyckim kraju, któremu przypisuje się...